Portal Wordwall umożliwia szybkie i łatwe tworzenie wspaniałych materiałów dydaktycznych. Wybierz szablon. Wprowadź elementy. Pobierz zestaw ćwiczeń interaktywnych i do wydruku. Dowiedz się więcej. Wakacje - ż czy rz - Wakacje - Wakacje - ssaki - u czy ó - klasa 2 - unit 5 Ułóż zdania - Test do rady - Wakacje - wakacje - Wakacje. A oto wakacyjne wspomnienia w pełnym słońcu. Mam nadzieję, że podobają się Wam moje wakacyjne wspomnienia. Praca nie jest trudna, ale na pewno wymaga pewnej sprawności manualnej i nie nadaje się do samodzielnego wykonania dla przedszkolaka czy pierwszoklasisty. Jednak w drugiej czy w trzeciej klasie, możemy śmiało próbować. Ten zestaw kart pracy to idealne rozwiązanie w trakcie nauczania zdalnego lub do wykorzystania w klasie. Wszystkie zebrane tu karty pracy z motywami wakacji są łatwe do pobrania i gotowe do wydruku, aby ułatwić ci pracę i zagwarantować oszczędność czasu. Możesz pobrać je już teraz, aby mieć je pod ręką na swojej następnej lekcji. Administratorem Pani/Pana danych osobowych przetwarzanych w związku z udziałem w konkursie pt. „Moje wspomnienia z wakacji” jest Wyższa Szkoła Turystyki i Języków Obcych w Warszawie al. Prymasa Tysiąclecia 38 a, 01-242 Warszawa. 1.2. W sprawach dotyczących przetwarzania danych osobowych należy kontaktować się z Inspektorem Napisz opowiadanie pod tytułem najciekawsze wspomnienia z wakacji. Opowiadanie musi zawierać akapity pogode krajobraz osoby przedmioty i uczucia Daje na naj. MagiMag555 To były najwspanialsze wakacje w moim życiu- mimo, że miały być najgorsze. 2022-09-30 - Odkryj należącą do użytkownika Katrin Kroczek tablicę „wspomnienia z wakacji” na Pintereście. Zobacz więcej pomysłów na temat plastyka, wakacje, dziecięce rękodzieło. Gdy strumyk szumi z wolna, rozsiewa zioła las, Pamiętaj by do wody nie wrzucać się po pas. Pamiętaj by samemu nie oddalać się, Żeby dzika woda nie porwała cię. Czasem się w lecie zdarzy ulewa, Lecz nigdy nie chowaj się przed nią pod drzewa. Bo kiedy nadejdzie wielka błyskawica, To będzie z tobą prawdziwa kaplica. Część 6. 0%. Quiz z języka polskiego dla klasy II szkoły podstawowej z tematu "Czytanie ze zrozumieniem" - "Wspomnienia z wakacji". Pisanie pamiętnika pozwala nam na utrwalenie wspomnień i przeżyć, które mieliśmy podczas naszych wakacji. Pamiętnik może być również świetnym prezentem dla bliskich, aby mogli oni również cieszyć się naszymi przeżyciami. W tym artykule dowiesz się jak napisać pamiętnik z wakacji, aby móc cieszyć się nim przez lata. Wspomnienia z wakacji Jesień na dobre u nas już zagościła, a my jeszcze czasami wracamy myślami do wakacji. Oto wspo-mnienia Taya i Eryka. Puszcza Kampinoska Tegoroczne wakacje spędzałem blisko domu. Jedne-go dnia pojechałem z mamą, ciocią i moim rodzeń-stwem do Puszczy Kampinoskiej. Jest to bardzo duży las, położony niedaleko cKyA2Ts. Wróciłeś z udanego urlopu, podczas którego wykonałeś bardzo dużo zdjęć? Chciałbyś zatrzymać te wspomnienia na zawsze, żeby móc do nich wracać w każdym, dowolnym momencie? Jeden z kilku sposobów to wywołanie odbitek i umieszczenie ich w odpowiednich albumach. Nie chcesz ukrywać swoich zdjęć w zakamarkach regału i szukasz pomysłu na ich wyeksponowanie? Rozważ stworzenie fotoobrazu! Byłeś na wakacjach w miejscu, które bardzo Cię urzekło? Uchwyciłeś wiele wspaniałych widoków, niezwykłą roślinność oraz dzikie zwierzęta? To wspaniała pamiątka! Chcesz codziennie patrzeć na tamte okolice? Sięgnij po fotoobrazy. To świetny pomysł nie tylko na prezent, ale także jako dekoracja własnego wnętrza. Wybierz to rozwiązanie, jeśli szukasz oryginalnych obrazów na ściany, które nadadzą wnętrzu przytulnego i rodzinnego charakteru. Dowiedz się więcej! Fotoobraz – praktyczny pomysł na dekoracje ścian Zastanawiasz się nad tym, jak wyeksponować fotografie z wakacji? Chciałbyś cieszyć się letnimi widokami na co dzień? Nie lubisz standardowych szklanych ramek, bo są ciężkie i łatwo się tłuką, gdy spadną ze ściany? Fotoobraz to wspaniała alternatywa! W Empik Foto możesz wybrać, czy wolisz obraz drukowany na: płótnie – wysokiej klasy bawełnianym materiale, na którym wydruk prezentuje się bardzo elegancko, aluminium – odpornym na uszkodzenia i zarysowania tworzywie, płycie OSB – trwałej drewnianej płytce. Nadruk na fotoobrazie powstaje za pomocą nowoczesnych metod, dzięki którym kolory są bardzo dobrze nasycone, a wszystkie szczegóły idealnie odwzorowane. W przypadku druku na płótnie zwróć uwagę na zadrukowane krawędzie boczne o grubości 2 lub 4 cm. Takie rozwiązanie daje trójwymiarowy, profesjonalny efekt. Jeśli wolisz płaskie dekoracje, to wybierz fotoobraz na aluminiowej lub drewnianej płytce. Ciekawa alternatywa to płótno na sznurku – materiał jest rozciągnięty pomiędzy dwa drewniane elementy. Kiedy Ci się znudzi, wystarczy go zwinąć i schować do szuflady. Fotoobraz z wakacji – dlaczego warto? Spędziłeś cudowny, beztroski czas na urlopie, który jest wart zapamiętania? Nie chowaj zbyt szybko zdjęć z tego okresu. Letnie fotografie potrafią wspaniale poprawić humor w długie, zimowe wieczory. Jednak układanie odbitek w ramkach jest czasochłonne. Zamiast tego lepiej sięgnąć po fotoobrazy. To wygodne rozwiązanie, które sprawdzi się w każdym wnętrzu. Wystarczy tylko, że zmierzysz, ile masz miejsca na ścianie na dekoracje i dostosujesz format i rozmiar obrazu. Po zamówieniu fotoobrazów otrzymasz gotowe produkty do zawieszenia na ścianie. Do zawieszenia lekkich obrazów na płótnie wystarczą Ci samoprzylepne haczyki – bez wiercenia i bałaganu. Fotoobraz to pamiątka na lata. Nadruk jest bardzo trwały, więc będzie rewelacyjne wyglądać nawet po upływie kilku lat. Już nigdy nie zapomnisz o tym wspaniałym miejscu, w którym tak odpocząłeś. Umieszczenie własnych zdjęć na ścianach to wspaniały sposób na stworzenie miłego i przytulnego wnętrza. To także świetna metoda wyrażenia siebie, swojego stylu i zainteresowań. Jeśli chcesz podkreślić pasję i to, czym się zajmujesz, to fotoobrazy są najlepszym rozwiązaniem. Jak zaprojektować fotoobraz z wakacji? Jeśli chcesz wyróżnić zdjęcia z wakacji na ścianie, wybierz fotoobraz w największym rozmiarze wykonany na płótnie. Masz kilka atrakcyjnych zdjęć i nie wiesz, które wybrać? Nie musisz tego robić! Zamiast dużego obrazu zdecyduj się na kilka mniejszych np. kwadratowych. Aby zaprojektować swój fotoobraz, wejdź na stronę kreatora i załaduj wybrane zdjęcia na serwer. Możesz zdecydować się tylko na jedną fotkę lub z kilku stworzyć oryginalną kompozycję. Nie zapomnij o klipartach i napisach. Na pamiątkach z wakacji najlepiej sprawdzi się data i miejsce wykonania zdjęcia. Nie masz komputera? Robisz zdjęcia tylko telefonem? Żaden problem! Zainstaluj na smartfonie aplikację Empik Foto. Zaloguj się, a następnie wygodnie zaprojektuj swój obraz. Na koniec dodaj produkt do koszyka, wybierz sposób dostawy i zapłać za zamówienie. W ten sposób otrzymasz wspaniałą pamiątkę z urlopu. Powieś fotoobraz w widocznym miejscu lub wyeksponuj w sypialni, a codziennie będziesz mógł wracać myślami do tego beztroskiego czasu. Koniec wakacji przywołuje wspomnienia. Jako dziecko każde wakacje spędzałam na Roztoczu u babci. Pamiętam 30 sierpnia rok w rok zalewając się łzami, wsiadałam do autobusu. Tak bardzo nie chciałam się z nią rozstawać. Zgasła wiele lat temu, a ja w pamięci mam jej obraz namalowany oczami dziecka. I wciąż tęsknię za dotykiem jej szorstkich dłoni. Niewysoka, smukła kobieta o ciemnych włosach i orzechowych oczach. Z daleka, w upiętych w kok włosach, kwiecistej sukience i małej torebce dobranej do butów, wyglądała jak dama. Dopiero z bliska było widać jej zniszczone pracą na polu dłonie. Gruba, szorstka skóra była mocno opalona wiatrem i słońcem. Mimo to przytulenie się do tych dłoni było najcudowniejszą pieszczotą za jaką tęskniłam… Uwielbiałam, jak brała moją malutką, dziecięcą dłoń w tą swoją szorstką rękę i razem szłyśmy. Daleko. Wolność Było po czwartej rano. Świtało. – Niunia – delikatnie mnie budziła – chciałaś iść do lasu na grzyby, idziesz? – Tak babciu! Już się ubieram! – wyskoczyłam szybko z łóżka i w mgnieniu oka się ubrałam. W locie wypiłam kakao i już brnęłyśmy polną drogą w stronę lasu znajdującego się od nas w odległości ok. 3 km od domu. Wschód słońca przebijający się miedzy zielona ścianą drzew był przepiękny. Spłoszyłyśmy kilka stad kuropatw i zaskoczyłyśmy bażanty, które z zachwytem podziwiałam – Widzisz, jakie są piękne? – Babcia szeptem mówiła – coś jak liliputki, tylko te są dzikie, wolne. – Babciu, co to znaczy wolne? – Byłam dociekliwą kilkulatką. – Wolne, nieograniczone, nikt im nie rozkazuje mimo to są bardzo mądre i zaradne. Są piękne! Ludzie i zwierzęta W lesie zbierałyśmy grzyby a Babcia opowiadała… – Jak byłam mała w tych lasach było tyle grzybów, że gdy z twoim pradziadkiem szłam na grzyby, to nieraz ściągaliśmy jemu płaszcz, wiązaliśmy rękawy i w płaszczu oprócz koszyków nieśliśmy grzyby. Czasem małe sarenki można było znaleźć w lesie… – Ja bym małą sarenkę przytuliła! – Nie można! Bo jakby jej matka poczuła, że ktoś obcy ją dotykał, mogłaby jej się wyrzec. – Dlaczego Babciu? – To są zwierzęta, inaczej się zachowują niż ludzie, choć pamiętam czasy, w których ludzie byli gorsi od zwierząt…Ty masz wielkie szczęście, ze żyjesz w tak dobrych czasach. Gdy wybuchła wojna Babcia miała 9 lat. Kiedy łapali ludzi na roboty do Niemiec, jej starszą siostrę wywożono furmanką do lasu. Kładła się na dnie, na nią deski, a na to obornik układano i jechano, niby pole nawozić. – Babciu jak ona wytrzymała? To strasznie śmierdzi? I po co to robili? – Wytrzymała, bo musiała. A obornik oszukiwał psy. Odchodziły, jeśli nie wyczuły człowieka… Nie bardzo rozumiałam wtedy tych opowieści. Wielu opowieści. Ich sens i prawdziwy wydźwięk dotarł do mnie wiele lat później… Aromat kawy W niedzielę lub święta wyciągała z kredensu filiżankę malowaną w kwiaty i parzyła w niej kawę. Siadała i opowiadała… o ziołach, o prababci, o dziadku jak wspinał się na drzewa by babci zaimponować, o czasach wojny, o pieszej wędrówce do Lublina…. Aromat kawy przywołuje te babcine opowieści…. A najlepszy w niej był ten optymizm! Jak świeciło słońce, to było super, bo ciepło, bo zboże rośnie, bo grzyby będą. A jak padał deszcz, to świetnie, bo rośliny maja co pić, bo teraz to wszystko urośnie, bo chociażby dżdżownice się cieszą, a jak się cieszą to spulchnią ziemię, która będzie pięknie rodzić. Miałam szczęście I jej słowa: – Niunia – ty masz szczęście!Dopiero po latach pojęłam o co jej chodziło i zrozumiałam… że ma rację. Mam szczęście. Miałam szczęście mając ją! Babcię, która pokazała mi polne bratki i ich delikatność i zapach, pokazała mi wschód słońca i pozwoliła czekać na północ, by usłyszeć jak sowy rozmawiają ze sobą, pozwoliła mi na robienie łuków z klonu i ganianie za kuropatwami. Nauczyła mnie robić klej z mąki i kogel-mogel, kiedy chciałam coś słodkiego. Robiła ze mną pieniążki z papieru i bawiła się w sklep. Nauczyła mnie czytać, dzięki czemu mogłam odkryć wiele drobna kobieta nauczyła mnie dostrzegać piękno w każdej sytuacji. Dostrzegać niesamowitość przyrody i mądrość otaczającego nas świata. Zwracać uwagę na te drobne zdarzenia, które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi. Niewysoka smukła kobieta ciemnych włosach i orzechowych oczach. Z daleka, w upiętych w kok włosach, kwiecistej sukience i małej torebce dobranej do butów wyglądała jak dama. Wracała z kapliczki, w której co sobotę zostawiła bukiet kwiatów i dziękowała za kolejne spokojne dni. Zgasła przedwcześnie strawiona przez nowotwór. Żałuję, że nie doczekała prawnuczek. W mojej pamięci nigdy nie zgaśnie. Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Od kiedy dziecko może samo chodzić do szkoły? Twoje dziecko jest już wystarczająco zaradne, by samemu chodzić i wracać ze szkoły? Pewnie zastanawiasz się, czy możesz mu na to pozwolić. Częściowo odpowiedź na to pytanie znajdziesz w przepisach regulujących zasady ruchu drogowego. Jest tam zapis, że dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat (nie dotyczy to strefy zamieszkania, ani drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych). W praktyce znaczy to, że jeśli wracając do domu ma do pokonania choć jedno przejście przez ulicę, gdzie dopuszczalny jest ruch pojazdów, zabronione jest, by skorzystało z niego samo, jeśli nie ma jeszcze 7 lat. Jeśli maluch ukończył już 7 lat, to może sam pokonywać drogę do i ze szkoły? Z powyższych przepisów wynika, że tak, ale jest pewien wyjątek. Według kodeksu wykroczeń (Art. 106.) istnieje zakaz pozostawiania bez opieki dziecka do lat 7 oraz dzieci starszych, które nie są na tyle dojrzałe, żeby poradzić sobie w niebezpiecznej sytuacji. Jako rodzic znasz swoje dziecko najlepiej, więc musisz mieć pewność, że sprosta drodze do szkoły i z powrotem. Jak przygotować dziecko do samodzielnego chodzenia do szkoły? Przede wszystkim nasza pociecha musi dobrze znać trasę, którą będzie pokonywała. Nie może czuć się niepewnie i mieć wątpliwości, czy w dobrą stronę się kieruje. Powinniśmy zwrócić uwagę na miejsca, w jakich powinna szczególnie uważać. Naszym zadaniem jest nauczenie podstawowych zasad bezpieczeństwa – że poruszamy się po chodniku, na drugą stronę jezdni przechodzimy w wyznaczonych miejscach, przechodzimy na zielonym świetle, a przed wejściem na jezdnię należy się rozejrzeć. Najlepiej pokazać dziecku najłatwiejszą i najbezpieczniejszą trasę i zachęcić, by stale się nią poruszało. Pamiętajmy też, by zaopatrzyć dziecko w odblaski, obowiązkowo, jeśli mieszkamy na wsi, lub droga prowadzi poza terenem zabudowanym. Elementy odblaskowe znacznie wydłużają odległość, z której pieszy jest widoczny, a tym samym zwiększają jego bezpieczeństwo. Lepiej, żeby dziecko szło samo czy w grupie kolegów? Są dwie strony medalu – razem jest raźniej. Kolega może być bardziej rezolutny, szybciej zauważy niebezpieczeństwo. Z drugiej strony, jeśli dziecko pójdzie samo, nikt go nie będzie rozpraszał, nie będzie miał się z kim przepychać, wygłupiać, nie będzie narażone na mogące być niebezpieczne chojractwo. O czym jeszcze warto porozmawiać z dzieckiem? Warto przedyskutować z dzieckiem różne niecodzienne sytuacje – co powinno zrobić, gdy ktoś obcy zaproponuje, by go podwieźć do domu, jak zachować się, gdy np. zgubi klucze, kogo poprosić o pomoc w razie niebezpieczeństwa itp. Uczulić, aby było zawsze uważne na drodze, bo sama znajomość zasad nie oznacza i nie daje pewności, że inne osoby je stosują. Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Jedyne, co mnie teraz pociesza, to dieta. Może przy okazji schudnę Zdrowie to człowiek docenia, jak traci, mówię Wam. I nie po to Wam to mówię, żebyście mi klaskali, tylko żebyście docenili wcześniej. Jak nie, to się obudzicie z ręką w nocniku, jak ja. Bo ja to się za brzuch łapię już kilka razy dziennie. Gdybym miała mieć do kogokolwiek pretensje o swój obecny stan zdrowia, to w pierwszej kolejności naplułabym w twarz lekarzowi, który mnie badał, gdy miałam 15 lat. Już wtedy skarżyłam się na męczące bóle w prawej połowie brzucha. Pojawiały się rzadko i w sumie dawało się je znieść, no ale jednak pojawiały się, a przecież nie powinny. Lekarz walnął mnie zdrowo w brzuch i stwierdził, że jak nie boli, to nic mi nie jest. Bardzo zabawne. Zabolało, bo mnie walnął. Powiedział mi jeszcze, że jestem zdrowa i sobie wymyślam. Wiele lat musiało minąć, żebym zrozumiała, że to były pierwsze objawy problemów z woreczkiem żółciowym. Za wiele. Może gdybym wiedziała wcześniej, dałoby się to jakoś po ludzku wyleczyć i nie musiałabym dać sobie tego woreczka wyciąć. Mądry Polak po szkodzie. Brak woreczka potraktowałam obojętnie, nie ma, to nie ma, nie ja pierwsza i nie ostatnia. Ponoć na świecie przeprowadza się rocznie sto tysięcy takich zabiegów. Na początku nawet pilnowałam diety, potem przestałam. Nie jem mięsa, więc i tak najtłustsze potrawy na mój talerz nie trafiają. Po roku rolę woreczka miały przejąć rozszerzone drogi żółciowe. Może i przejęły, ale ja zaczęłam zauważać inne problemy. Bóle brzucha pojawiały się znikąd i trudno je było do czegokolwiek przypisać. Jakieś takie niewyraźne i niejednoznaczne. Pogadałam z wujkiem Google, bo niby czemu nie, ale od niego ciężko się czegoś dowiedzieć. W zasadzie ten facet stawia zawsze tę samą diagnozę: rak. Nie wiadomo czego, ale na pewno rak. Dobrze, że babcia mnie uczyła, żeby facetom nie wierzyć, bo by mnie ten doktorek Gugl wykończył nerwowo. Przekopałam też internet, żeby znaleźć wszystkie przyczyny uczucia pełności i ciężkości, bo czułam się wiecznie, jakby mi ktoś rozgotowanych ziemniaków do brzucha napchał (a przecież ich nie jem!), ale nie znalazłam jednoznacznego rozwiązania swoich problemów. Poszłam krok dalej. Dałam sobie zrobić gastroskopię (nigdy więcej za nic w świecie!!!), dowiedziałam się, że mam nadżerki na żołądku. Dla niewtajemniczonych – nadżerki to pierwsze stadium wrzodów. Przestałam pić kawę i jeść ostrą chińszczyznę. Przez jakiś czas jakby było lżej, ale tylko przez jakiś czas. W tak zwanym międzyczasie zrobiłam sobie rutynowe badania, które wykazały, że amylaza (hormon trzustki) mi rośnie. No szlag by to trafił i małe szlaczki na dodatek! Najpierw woreczek, potem żołądek, a teraz to?? Wujek Google jak to wujek Google, uznał, że mam raka, albo jestem alkoholiczką. Z dwojga złego alkoholizm łatwiej wyleczyć, mimo to wybór jak między dżumą a cholerą. Nie piję takich ilości alkoholu, żeby mi miały przewód pokarmowy wykończyć, zaczęłam szukać dalej. No i tu kółeczko się zamyka, trzustka potrafi zwariować po usunięciu woreczka. No mówię Wam, wszystkiemu winien ten pierwszy lekarz, że też nie zapamiętałam jego nazwiska, psia go mać. Jak nic poszłabym go opluć! Na wizytę do specjalisty pójdę w październiku, tego roku. Na NFZ. Powinnam się cieszyć, że nie za dwa lata. Ale wszelkie badania zrobię sobie prywatnie sama. Trzeba ten proces zdrowienia przyspieszyć, bo od tego chorowania, to się coraz bardziej chora czuję. A ja naprawdę nie mam czasu chorować. Także, jeśli jesteście zdrowi, to doceniajcie ten stan, a jak coś boli czy strzyka to szukajcie przyczyn, aż znajdziecie. Jak nie zaczniecie szukać teraz, to potem znajdziecie za dużo. Tak jak ja. Jedyne co mnie teraz pociesza to dieta. Może przy okazji schudnę? Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) *********************************** *********************************** ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* ************************************* Opinie naszych użytkowników Pragnę serdecznie podziękować za wspaniałe pomysły i ciekawe materiały z których korzystam już od jakiegoś czasu w pracy z dziećmi. Wasza strona jest po prostu fantastyczna(...) Agnieszka K. Wczoraj byłam bezradna jak pomóc mojemu dziecku w nauce tabliczki mnożenia. A dzisiaj jestem szczęśliwa, że dzięki Pani pomocy, mojemu dziecku udało się ruszyć z miejsca. Beata z Łodzi Bardzo często korzystam z serwisu Jest świetny, kapitalny, rozwija wyobraźnię, kreuje osobowość, rozwija zainteresowania :) Dziękuję. Elżbieta J., mama i nauczycielkaCzytaj inne opinie » W 2020 r. otrzymał NAGRODĘ GŁÓWNĄ w konkursie ŚWIAT PRZYJAZNY DZIECKU, w kategorii: Internet. Organizatorem konkursu jest: Komitet Ochrony Praw Dziecka. Na skróty: Zgromadziliśmy tu materiały, które można wykorzystać z dziećmi we wrześniu. Dzięki tym propozycjom odżyją wakacyjne emocje i dzieci znów poczują smak lata i radość niedawno minionych wakacyjnych zabaw :). Jeśli szukasz materiałów o wakacjach w szerszym tego słowa znaczeniu, znajdziesz je tu: Lato i wakacje Spis będziemy na bieżąco aktualizować o dochodzące materiały. Zapoznaj się z całą listą materiałów lub przejdź do poszczególnych działów na skróty: Wspomnienia z wakacji - Zagadki, wiersze, bajki i opowiadania Wspomnienia z wakacji - Prace plastyczne i manualne Wspomnienia z wakacji - Gry i ćwiczenia online Wspomnienia z wakacji - Kolorowanki do wydruku Wspomnienia z wakacji - Materiały obrazkowe do wydruku Wspomnienia z wakacji - Materiały dla przedszkolaków Wspomnienia z wakacji - Materiały na poziomie elementarzowym Wspomnienia z wakacji - Materiały dla dzieci szkolnych Chcesz otrzymywać informacje o nowych materiałach edukacyjnych dla dzieci? TYSIĄCE materiałów edukacyjnych ZERO irytujących treści i reklam dla rodzica: SPOKÓJ I WYGODA dla dziecka: RADOŚĆ z własnych osiągnięć BEZPIECZNA NAUKA i ZABAWA w jednym :) Bo KAŻDE dziecko jest mądre i inteligentne. Trzeba tylko dać mu szansę. ↑Do góry