Autoagresja, na przykład kiedy dziecko wali głową o podłogę, budzi w nas naturalny lęk. Co w takiej sytuacji zrobić? Jak reagować? I dlaczego ono się tak zachowuje? Czy to przeze mnie??? Spróbujmy zrozumieć, co tu się dzieje. Jak już pewnie doświadczyliśmy w naszej rodzicielskiej karierze, to jest jedna z tych rzeczy, które nie są z tego świata.
Jak zauważa ekspertka: Są one związane z napięciem, które się gromadzi w maluchach, a z którym nie umieją sobie poradzić. Takie zachowania najczęściej występują wieczorami - służą one wówczas
Ukojenie bólu. Dzieci czasem zaczynają uderzać głową w ścianę, gdy czują ból, np. z powodu wyrzynających się zębów lub infekcji ucha. Najprawdopodobniej odciągają w ten sposób swoją uwagę od negatywnych doznań przez jednostajne powtarzanie tej samej czynności. Wyładowanie złości.
Ze wszystkich nazistowskich bestialstw najbardziej nieludzkie wydawały się te, na które narażano dzieci. Świadkiem szczególnie brutalnej sceny, doskonale ilustrującej charakter niemieckiej władzy nad Wisłą, stała się nastoletnia Jadwiga.
Niemowlę uderzyło się w głowę: co robić? Urazy głowy noworodka czy niemowlaka, który jeszcze nie porusza się samodzielnie, to niestety zwykle brak należytej czujności rodzicielskiej. Wypadnięcie z wózka, upadek z przewijaka, czy łóżka to sytuacje, które zdarzają się najczęściej.
Rodzice często martwią się, że dziecko, uderzając główką w ścianę lub inną powierzchnię zrobi sobie krzywdę. Jest to jednak prawdopodobne tylko u dzieci, które cierpią na poważne zaburzenia rozwojowe, natomiast prawidłowo rozwijające się dzieci „kontrolują" siłę takiego uderzenia i nie są w stanie poważnie się
Roczne dzieci często z upodobaniem uderzają główką o ścianę albo kołyszą się rytmicznie. Nie ma w tym zazwyczaj nic nienaturalnego, chociaż może bardzo zaniepokoić rodziców. Kiedy maluch odkrywa u siebie poczucie rytmu, zaczyna go to fascynować, zwłaszcza że takie rytmiczne ruchy jest w stanie wykonywać zupełnie sam.
Jeśli dziecku zdarzyło się uderzać głową w stół podczas posiłku, na czas jedzenia warto nałożyć mu na główkę bawełnianą czapeczkę. Warto też zapewnić dziecku bliski kontakt z rodzicem - często je przytulać, kołysać w ramionach i bujać na kolanach tak, by samo nie musiało zaspokajać swojej potrzeby bezpieczeństwa.
Te wstrząsające dane powinny zaalarmować wszystkich rodziców, opiekunów i pedagogów. Liczba dzieci przyjmowanych do szpitala na skutek samookaleczeń wzrosła w przeciągu ostatniej dekady o 70 procent! Nawet co dziesiąte dziecko okalecza się przynajmniej raz w tygodniu. Truje się, „tnie", celowo spada z roweru lub wali głową w ścianę…
Obraz dziecka uderzającego główką w szczebelki łóżeczka lub podłogę, bujającego się samotnie w łóżeczku albo ciągnącego się za włosy może przerazić każdego rodzica. W takich sytuacjach do głowy przychodzą nam różne przyczyny: z autyzmem i chorobą sierocą włącznie.
Xsnl.